Z Polski do Chin środa, gru 30 2009 

W dniach 26-30 grudnia w Korwiu odbyło się zimowisko z Polski do Chin, uczestniczyło w nim około 40 harcerzy z trzech różnych środowisk harcerskich jak : 13WDH „Czarna Trzynastka“, 19WDH „Pasieka“ i  Szczep „Burza“.

Zimowisko te jest swoistą wędrówką po czasie. Jednym z elementów pracy domowej było to że, harcerze mieli dowiedzieć się jak najwięcej od swoich dziadkach. Podczas zimowiska na podstawie kontrastów mieli porównać jak to było w czasach miedzy wojennych, gdy Polskość kwitła i teraz, gdzie większość kardynalnie się zmieniło, lecz każdy uczestnik zrozumiał, iż tak wiele zawdzięczamy historii i mamy z niej czerpać doświatrzenie i siłę.

Chiny są dodatkowym składnikiem poznania własnej, a także innej kultury. Każdy uczestnik poznał tradycje Chin. Taka wycieczka miała druhom ukazać iż wszyscy jesteśmy podobni, chociaż nas dzieli nas tysiące kilometrów. Celem podróży było ukazać druhom iż każdy z nas jest różny, a Chinami może być także drużyna harcerska, toteż musimy szukać kompromisów i tego co nas łączy razem, a nie jeszcze bardziej rozdziela.

Zimowisko te przebiegło w miłej atmosferze. Każdy uczestnik poznał bliżej czasy między wojenne, których ślady odczytujemy na każdej ulicy, a zarazem druhowie poznali tak odległe,  a może tak bliskie Chiny.

Wszyscy rodzimy się do służby sobota, gru 19 2009 

Nastąpił grudzień- czas zamieszania, śpieszących się ludzi, którzy szukają tych najlepszych prezentów, upominków dla najbliższych. To także czas zadumy, pokuty, radosnego oczekiwania. Jest to wyjątkowy czas, te przedświąteczne tygodnie- jak nigdy więcej za cały rok wzrasta w nas potrzeba czynienia dobra, uszczęśliwiania. Harcerze w tym okresie mają wiele pracy! Trwają ostatnie przygotowania do zimowisk, a także bierzemy udział w akcji pod kryptonimem Betlejemskie Światełko Pokoju. W tym roku wypadła dla przedstawicieli ZHPnL niecoroczna okazja, a mianowicie odbycie podróży!

Podróż ta miała miejsce w dniach 12-13 grudnia i zabrała  harcerzy do Bukowiny Tatrzańskiej na Głodówce (same południe Polski, pogranicze ze Słowacją). Podróż, jak zapewne zauważyliście, nie krótka, po drodze jest wiele pięknych miast polskich… Tak też zmierzając na południe z ddżystych krain nasza ekipa dotarła  do zaśnieżonych stron, po których  to chyba tęskni każdy z nas,ludzi pólnocy.  Udało się zwiedzić Kraków, który już upiększony czeka Narodzenia Dzieciąteczka. Także zwiedzili Zakopane, tak piękne miasteczko upruszone śnieżkiem, gdzie to znaleźli pamiątkowe miejsce dla każdego harcerza polskiego- miejsce zachowania Olgi i Andrzeja Małkowskich- założycieli harcerstwa polskiego.

Celem jednak była Bukowina Tatrzańska, do której zmierzali nie tylko nasi harcerze, ale także około 500 przedstawicieli skautów słowackich wraz z przedstawicielami chorągwi harcerskich,przybyłych  nawet z Pomorza. Ta tradycja trwa już 19 lat, miejscem spotkania odmiennie staje się polska i słowacka ziemia.

Uroczystość przekazania Światełka  odbyła się w niedzielę, podczas Mszy Św. prowadzonej w dwóch językach(słowacki i polski) przez kapelanów organizacji. Słowaccy skauci przekazali światełko, gdy to druhna naczelnik ZHP Małgorzata Sinica  odpaliła świecznik.  Natępnie zapalanie lampionów, świec nastąpiło podczas przekazania pokoju, gdzie ekipa ZHPnL została wyróżniona- jako pierwsza odpaliła symbolek pokoju.

Wszyscy wrócili wypoczęci duchowo, zakochani w widoku zaśnieżonych Tatr i pełni wiary.

„Światełko Betlejemskie jest symbolem jedności, pokoju, nadzieji, braterstwa, które łączy wszystkie organizacje harcerskie i wszystkich ludzi. Za pomocą Światełka harcerze chcą przekazać ciepło i pokój nam wszystkim, bo przecież głęboko w duszy tak  tego pragniemy…”(Julia Darjina)

Życzę powodzenia w odnalezieniu w najbliższą niedzielę  harcerzy ze światełkiem w kościolach wileńskich!

Czuwaj!

Sabina Maksimowicz

11 Listopada sobota, lis 7 2009 

Chyba każdy wie co się dzieje 11 listopada, że harcerze (i nie tylko) stoją przy grobie Piłsudskiego, pełnią warte, ludzie zapalają znicze przy jego sercu, ale co to za data 11 listopada i dlaczego 11?

Otóż, wszystko się zaczęło w czasie I wojny światowej, kiedy Austria i Prusy widząc swoja nieuniknioną klęskę przystąpiła do chytrych działań. 1916r roku, 5listopada w Warszawie na ulicy wywieszono akt który twierdził iż po wojnie Polska odzyska niepodległość lecz musi “pomóc” sprzymierzeńcom zwalczać wspólnego wroga – Carską Rosję.

Na mocy aktu powołano Radę Regencyjną.

A, teraz przenosimy się do 1918 roku.  Mamy 7 października, Rada Regencyjna ogłasza, że Polska jest niepodległym krajem.

Nie zdążyliśmy mrugnąć okiem jak mamy 11 listopada. W ten dzień kapitulują Niemcy i oddziały niemieckie wycofują się z Polski. Także 11 listopada Rada Regencyjna oddaje najwyższą władzę Józefowi Piłsudskiemu.

Lecz dlaczego 11 listopada?

Bo, w ten dzień spełnił się sen pokoleń: odrodziło się państwo polskie. O utrwalenie i utrzymanie dopiero, co odzyskanej niepodległości naród polski potrzebował wodza który by uchronił dopiero co odzyskaną wolność oraz odbudował potęgę. Za życia Piłsudski to zrobił.

Mam nadzieję, że każdy rozumie dlaczego idziemy zapalić świeczki przy grobie marszałka i dlaczego ta data jest tak ważna dla nas.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.